Wrocławskie sery owcze w ofercie kuchni hiszpańskiej

Costa del Sol to typowy rejon śródziemnomorski, dlatego dominują tu dania typowe również dla krajów afrykańskich lub azjatyckich, które oblewa morze śródziemne. Jedzenie to należy do jednych z najzdrowszych, gdyż jest obfite w sery owcze, ryby, owoce morza oraz warzywa. Podstawą większości potraw jest oliwa z oliwek, a pite w dużych ilościach wino hiszpańskie zmniejsza zagrożenie zawałem serca i chorobami wieńcowymi.

Pogoda w Costa del Sol jest przeważnie słoneczna, dlatego warto udać się do jednej z wielu restauracyjek na świeżym powietrzu i spróbować krewetki, ośmiornice, kałamarnice czy małże wyśmienicie przyrządzone przez tutejszych kucharzy. Hiszpanie w przeciwieństwie do Anglików dużą wagę przykładają do jedzenia. Oczywiście w regionach typowo turystycznych pojawiają się fast foody, jednak grzechem byłoby nie spróbować regionalnej kuchni.

Potrawy serowe i rybne to obowiązkowy punkt poznawania południowych smaków. Tak więc próbujemy sardynki i merlina z przystawkami, smażone krewetki z czuszką, gazpachuelo, czyli zupę z ryb i owoców morza. Poza morskimi specjałami kuchnia śródziemnomorska oferuje nadziewane mięsem bakłażany, kulki z mięsa w sosie pomidorowym, awokado z krewetkami do tego sałatkę z owoców morza, papryki oraz innych warzyw w oliwie lub sosie winegret.

Zwiedzanie to nie tylko zabytki i muzea. Warto zjeść choćby jeden posiłek w tradycyjnej knajpce, z której korzystają codziennie Andaluzyjczycy, aby naprawdę poczuć hiszpański klimat. Mieszkańcy południowego wybrzeża jedzą śniadanie zwykle w mieście w gronie znajomych. Mogą być to tosty podgrzewane, bułki w oliwie czy racuchy czekoladowe.

Przerwa w pracy między 13:00 a 15:00 to pora na obiad, także w restauracji. Potem następuje sjesta, której przestrzegają również hotele. Podczas jedzenia nie ustają pogawędki i rozmowy. Pod koniec dnia niektórzy spożywają podwieczorek. Żadne z tych dań nie jest obfite. Nikt nie je tu na obiad dwudaniowych obiadów z deserem. Jeśli ktoś zgłodnieje, może zamówić sobie przystawkę lub pół porcji jakiegoś dania.

Najważniejszym posiłkiem jest kolacja a jej głównym elementem ser owczy. Dopiero wieczór naprawdę można się najeść do syta. Jest to prawdziwie celebrowany czas w gronie znajomych i rodziny. Najczęściej odbywa się to w restauracji, czasem w domu. Mimo, że każdy obywatel na drugi dzień idzie do pracy, biesiadowanie kończy się często o północy, a czasem nawet nad ranem.

Każdy bar, restauracja czy knajpa ma bogaty wybór win. Często w cenę posiłku wliczony jest kieliszek lub dzbanek tego trunku. Otwierając kartę, trudno od razu zdecydować się na jeden gatunek. Latem popularna jest sangria podawana z serami, czyli wymieszane czerwone wino, likier pomarańczowy, woda mineralna oraz owoce. Popularne jest też wino stołowe zmieszane z cytrynową fantą, czyli tinto de terano.

Jak stworzyć i zoptymalizować szczecińskiego bloga

Jeżeli już od jakiegoś czasu działaś w świecie blogów, zapewne zauważyłeś, że ostatnimi czasu sporą popularnością cieszą się tak zwane artykuły gościnne, posty gościnne lub wpisy gościnne. Być może nawet sam jesteś autorem kilku takich wpisów.

Wpis umieszczony poza twoim stworzonym blogiem ma za zadanie wygenerować trochę nowych odwiedzin i zaangażowania ze strony innych użytkowników sieci: przejście na twoją stronę, wysłanie zapytania, komentowanie itp. Ponadto wpisy gościnne pozwalają budować reputację autora i reputację strony. Jednak czy kiedyś zastanawiałeś się nad tym by samemu przyjmować wpisy gości i publikować je na twoim blogu? Oto kilka zalet i wad takiego rozwiązania.

Zaleta #1: Pozwala ci trochę odpocząć.
Jeżeli chcesz by twój blog był czytany i ciągle się rozwijał muszą pojawiać się na nim nowe wiadomości. W przeciwnym przypadku zainteresowanie czytelników może zniknąć. Jeżeli czujesz się zmęczony, lub nie masz pomysłu na nowe posty, wpis gościnny pomoże ci trochę odpocząć. Dzięki temu, że danego dnia pojawi się wpis kogoś innego, ty masz więcej czasu na przygotowanie wysokiej jakości artykułu.

Wada #1: Artykuł nie jest twojego autorstwa.
Czytelnicy przyzwyczaili się już do twojego stylu pisania, niektórym z nich może nie przypaść do gustu sposób formatowania zdań innego autora. Jeżeli wpis gościnny nie będzie trzymał wysokich standardów twojego bloga, może się okazać, że nadszarpniesz reputację strony. Dlatego powinieneś dużą uwagę przyłożyć do jakości przyjmowanych artykułów gościnnych.

Zaleta #2: Nowe spojrzenie na sprawę.
Nawet w twojej niszy mogą znaleźć się pewne zagadnienia na temat których twoja wiedza jest niewielka, zagadnienia których wciąż się uczysz i pozyskujesz informację. Artykuły gościnne na Seosonic Szczecin mogą załatać tę lukę oraz dać nieco inne spojrzenie na sprawy, które już opisywałeś. Inne perspektywy, świeże pomysły – to na pewno spodoba się twoim czytelnikom.

Wada #2: Google może cię ukarać.
Powiedzmy sobie szczerze, większość ludzi umieszczających artykuły gościnne chce dostać link do swojej strony ze stopki autorskiej. Wyszukiwarka Google zapowiedziała już, że będzie zmniejszać wartość linków wychodzących z postów gościnnych publikowanych w ramach kampanii marketingowych wykorzystujących artykuły. Może się oberwać nie tyko autorowi artykułu, ale i twojej stronie – zwłaszcza jeżeli zaczniesz publikować bardzo dużo takich artykułów.

Zaleta #3: Nowi czytelnicy.
Niektórzy blogerzy przyjmują wpisy gościnne w nadziei, że wraz z nimi na stronę trafią nowi czytelnicy. Może się tak zdarzyć z kilku powodów: na twojej stronie pojawił się nowy artykuł wysokiej jakości, autor może napisać swoim czytelnikom, że umieścił artykuł na twojej stronie. Może to zrobić bezpośrednio na swoim blogu lub na profilu w portalach społecznościowych. Jego czytelnicy zapewne zechcą zobaczyć artykuł swojego ulubieńca, jednocześnie wczytując się w treść twojego blog.

Wada #3: Możesz nie oszczędzić tak wiele czasu, jak się spodziewałeś.
Potrzebujesz czasu aby odpowiadać na widomości osób zainteresowanych umieszczeniem wpisu gościnnego na twoim blogu. Czas musisz też stracić na sprawdzenie stylu pisania wybranego autora oraz artykułu, który do ciebie przyśle. W niektórych przypadkach załatwianie wszystkich formalności związanych z publikacją wpisu gościnnego może cię kosztowa tyle czasu co napisanie artykułu.